start
centrala
logowanie
 
 
witamy w AWzR
na skróty
 
galeria zdjęć
 
oddziały AWzR
 
O nas
Akademia Walki z Rakiem to nic innego jak swoiste pogotowie psychoonkologiczne, poradnia dla osób borykających się z nowotworem, ale i , co jest jedną z innowacji, dla osób je wspierających.

Pomysł powołania Akademii narodził się w hospicjum, które jest ostatnim przystankiem w chorobie i życiu. Psychologowie z toruńskiego Hospicjum Światło postanowili zadbać, by pacjenci z naszego regionu trafiali tu jak najpóźniej lub ... wcale. Małgorzata Kowalczyk i Małgorzata Rosiak opracowały program merytoryczny w oparciu o założenia medycyny integratywnej. (Medycyna integratywna traktuje ludzki organizm jako całość- psychika i ciało fizyczne są jednością.) Czerpały inspirację między innymi z Programu Simontona, podejścia ericksonowskiego, poznawczo – behawioralnego, systemowego i NLP. Pracując w hospicjum obie panie poznały setki historii choroby z ust naszych pacjentów. Ich życie było tym dłuższe i lepsze od czasu rozpoznania raka, im większa była siła ich psychiki. Skuteczniej i o wiele dłużej walczyły z nowotworem silne osobowości, o jasno wyznaczonych celach życiowych, świadomie, aktywnie uczestniczące w leczeniu, mające oparcie w rodzinie. Stan ducha zmienia bowiem stan ciała. Emocje wpływają na poziom we krwi kortyzolu i prolaktyny, hormonów wspomagających działanie sytemu odpornościowego. Poddając się rozpaczy i rezygnacji dajemy naszemu ciału przekaz: umrzeć. Radząc sobie z bólem i szukając pomocy mówimy: życie jest trudne, ale ciekawe, a z każdego doświadczenie mogę wziąć dla siebie coś pozytywnego. (Badania naukowe wykazują, że osoby, które poddały się psychoterapii równolegle ze standardowym leczeniem onkologicznym, żyją dwukrotnie dłużej niż chorzy leczeni wyłącznie za pomocą zabiegów medycznych. Zanotowano także liczne przypadki całkowitych wyleczeń.- David Spiegel, Uniwersytet Stanforda, 1981r.)
Wpływu ducha na ciało dowodzą proste przykłady: to przecież mózg reguluje tempo bicia serca, przepływ krwi i trawienie. To mózg podnosi ciepłotę ciała, by przeszkodzić w namnażaniu się wirusów.. Większość tych procesów dzieje się pozornie poza naszą kontrolą, jednakże ma ścisły związek z psychiką. Biochemicy i immunolodzy potrafią dziś dowieść, że emocje i przekonania oddziałują na nasze zdrowie równie silnie jak bakterie, wirusy czy komórki nowotworowe. Radość aktywizuje limfocyty w walce z drobnoustrojami, a śmiech powoduje wytwarzanie w mózgu neurohormonów, które uwalniają energię potrzebną do tego, by dać sobie radę w trudnych sytuacjach. Nasze ciało to zarządzana przez podświadomość podręczna apteka. Przy pomocy terapeuty z łatwością sami wypiszemy sobie niejedną receptę.

Oczywiście same techniki relaksacyjne oraz pozytywne nastawienie do życia i rozwiązywania problemów nie wyleczą raka. Ale sterowanie podświadomością można i warto łączyć z medycyną tradycyjną. „Nie zawadzi spróbować namówić podświadomość, by pracowała dla nas, a nie przeciwko nam.” psycholog Tatiana Ostaszewska- Mosak.

System odpornościowy przyjaźni się z optymistami. Cóż, niełatwo być optymistą w kraju, gdzie wciąż tylko jednej trzeciej pacjentów onkologicznych udaje się wyleczyć, gdzie w odbiorze społecznym diagnoza choroby nowotworowej równa jest wyrokowi śmierci, gdzie pacjent częstokroć pozostawiany jest sam sobie z własną wiedzą na temat diagnozy oraz lękiem, co do dalszych rokowań. Osłabieniem psychicznym chory daje nowotworowi większą szansę na opanowanie swojego organizmu zamiast wziąć się z nim za bary, spróbować walczyć i wygrać. W walce tej pomóc może i powinna psychoterapia.

W Akademii Walki z Rakiem psychoterapia jest:

  a) niezwłoczna, doraźna, indywidualna
  b) długofalowa, grupowa
  c) ogólnodostepna/bezpłatna Akademia Walki z Rakiem wypełnia istotną niszę na rynku świadczeń zdrowotnych. By wydać rakowi wojnę należy bowiem: 

  • usuwać przyczyny
  • poddawać się badaniom kontrolnym
  • mieć wiedzę
  • wcześnie rozpoznawać
  • szybko interweniować
  • natychmiast leczyć
  • aktywnie uczestniczyć w zwalczaniu swojej choroby
  • podjąć rehabilitację psychofizyczną
  • pozwolić na czas wkroczyć medycynie paliatywnej

Tymczasem w Polsce psychoonkologia jest wciąż jeszcze dziedziną zarezerwowaną dla elit. Dla ludzi, których stać na płacenie za rehabilitację psychiczną. Akademia Walki z Rakiem oraz instytucje o podobnym profilu chcą i mogą to zmienić!  Pacjenci zgłaszają się do Akademii sami lub kierowani przez lekarzy prowadzących. Pierwszy krok to rejestracja telefoniczna- umawiamy się najdalej za kilka dni, na konkretną godzinę, na indywidualne spotkanie z psychologiem. Rozmowa ta ma być wywiadem, podczas którego chory i terapeuta wspólnie decydują o ewentualnym kontynuowaniu terapii indywidualnej bądź przystąpieniu do pracy grupowej. Jedna i druga wyposaża studenta Akademii w psychologiczne narzędzia do walki z tą trudną sytuacją oraz daje mu siły i nadzieję do tego, by je wykorzystać.

Zajęcia w AWzR są przystosowane do poszczególnych stopni dojrzałości psychicznej. Jest wiec oferta dla żaków, bakałarzy, magistrów i zwycięzców. By uzyskać ostatni tytuł, a co za tym idzie stopień dojrzałości, trzeba przejść przez wszystkie szczeble psychoterapii, tj cztery pięciotygodniowe cykle spotkań terapeutycznych.
Oprócz regularnych warsztatów organizowane są spotkania ze specjalistami:

Poradnictwo w Akademii Walki z Rakiem:

  • psychologiczne
  • socjalne
  • dietetyczne
  • stylistyczne
  • pięlęgniarskie
  • duchowe
  • seksuologiczne
  • pedagogiczne

Chorzy na nowotwory otrzymują w AWzR szerokie wsparcie psychologiczne, informacyjne, medyczne i duchowe.

  • terapeuci,
  • pielęgniarki, pracownik socjalny,
  • dietetyk,
  • seksuolog,
  • duchowny
  • wizażysta

W przyjaznych, sprzyjających otwartości wnętrzach spotykają się z terapeutami, pielęgniarkami, pracownikiem socjalnym, dietetykiem, seksuologiem, duchownym czy wreszcie z wizażystą. Pracownik socjalny doradza podopiecznym Akademii jak korzystać z przysługujących im praw i przywilejów, jak uzyskać orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, informuje za jakie świadczenia i usługi przysługuje choremu i jego opiekunowi zwrot kosztów. W razie potrzeby w imieniu chorego redaguje pismo lub wypełnia urzędowy druk.

Niemałym powodzeniem cieszą się w Akademii porady dietetyczne. Spotkanie z dietetykiem daje pacjentowi wyczerpującą wiedzę na temat roli i wagi właściwego odżywiania w czasie choroby, a zwłaszcza podczas leczenia chemią. Wspólnie ze specjalistą chory zestawia korzystny dla obecnej sytuacji jadłospis. Dowiaduje się, co zrobić, by nie rezygnując ze swoich przyzwyczajeń i upodobań żywieniowych dostarczyć organizmowi siły do walki z nowotworem.

Pacjentki Akademii szczególnie chętnie spotykają się z wizażystką. Nie tylko po to, by umiejętnie ukrywać nieuniknione ślady wyczerpującego leczenia, ale głównie po to, by zostać zmobilizowaną do dbałości o własny wygląd. Zaniedbując się utrudniłyby własny powrót do zdrowia. Widząc w lustrze osobę estetyczna, umalowaną, uczesaną łatwiej im uwierzyć, że wyzdrowienie jest możliwe. Nie sposób pominąć zbawiennego wpływu na psychikę czegoś tak błahego jak godzinne pogaduszki o makijażu, fryzurach czy łaszkach.
Wśród naszych studentów nie brakuje amatorów spotkań z duchownym, księdzem, który nie boi się trudnych tematów, nie unika rozmów o bólu czy odchodzeniu.

W Akademii prowadzone są także zajęcia zapoznające szczegółowo z prawami pacjenta. Te, jak niestety wynika z naszych doświadczeń, są nagminnie łamane. Chory świadomy swoich praw oraz zmobilizowany do nawiązania partnerskich relacji z lekarzami aktywniej uczestniczy w zwalczaniu nowotworu. Podopieczny Akademii nie jest leczony. On się leczy.

Leczą się także jego najbliżsi podczas specjalnej terapii dla rodzin. Nowotwór, jak wiemy, potrafi postawić na głowie życie wszystkich domowników. Osoby wspierające same potrzebują wsparcia, by móc skutecznie pomagać choremu, ale i chronić siebie przed zbyt dużym obciążeniem.

Pełna oferta AWzR jest dla podopiecznych nieodpłatna. Symboliczne, dobrowolne składki członkowskie pokrywają koszty napojów i skromnych poczęstunków podczas spotkań.

W założeniach Akademia miała działać w oparciu o wolontariat, i tak to się odbywało, tymczasem zapotrzebowanie na tego typu świadczenia omal nie przerosło naszych możliwości personalnych. Drugiego dnia akademickiego zarejestrowaliśmy już 46 osób chorych na raka lub ich bliskich, pilnie potrzebujących wsparcia psychologicznego. Liczba zarejestrowanych wciąż rośnie. Wieść o zajęciach Akademii dotarła do sąsiednich miast, przyjeżdżają pacjenci z Grudziądza, Bydgoszczy, Włocławka i Ciechocinka. Przez sześć miesięcy działalności objęliśmy opieką 264 osoby. Oferując nieistniejącą dotąd pomoc ludziom borykającym się z nowotworem nie wolno nam odsyłać ich na dalsze terminy. Oni potrzebują spotkań w Akademii natychmiast. A my wiemy, że możemy i musimy im pomóc.
Ilość zainteresowanych dowodzi ogromnego zapotrzebowania społecznego na taką działalność. A gdzie jest popyt, tam i o sponsora łatwiej i o życzliwość oraz uwagę władz. Ubiegamy się o środki z funduszy rozdzielanych zarówno na stopniu ministerialnym jak i wojewódzkim oraz gminnym. Dotychczas otrzymaliśmy granty z Urzędu Miasta Torunia oraz Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Polityki Społecznej. Dotacje te nie tylko pozwalają nam utrzymać wysoki standard świadczeń w Akademii, lecz także utwierdzają nas w przekonaniu, ze obraliśmy słuszna drogę.
Jeśli w ogóle można to wartościować, pozwolę sobie powiedzieć, ze bardziej ni z dotacje cenimy sobie wysoką ocenę naszej pracy w oczach naszych podopiecznych.

„Jestem bardzo zadowolona z uczestnictwa w grupie, jak również z osoby prowadzącej. Bardzo mi to pomogło psychicznie, dowiedziałam się wielu rzeczy o chorobie nowotworowej. Usłyszałam dużo dobrych rad i pomysłów. Z radością będę uczestniczyć w dalszych zajęciach.” Halina L.
„Spotkania W Akademii Walki z ®akiem spełniły moje oczekiwania w 100%. Jestem bardzo zadowolona z grupy wsparcia i psychologa. Zajęcia dały mi wiarę w życie i w siebie. Bardzo dziękuję za pomoc.” Sylwia K.
„Powstanie Akademii Walki z ®akiem uważam za wspaniały pomysł. Ja osobiście zyskałam bardzo wiele. Wyzwoliłam z siebie wiele pozytywnych cech. Inaczej spojrzałam na swoje problemy. Ludzie, których tu spotkałam byli wspaniali i bardzo dzielni. Mimo cierpień, które ich dotknęły potrafili być uśmiechnięci i weseli. Dziękuję!” Zofia S.
„Polecamy wszystkim chorym i ich bliskim Akademię Walki z ®akiem, ponieważ cudownie działa na osoby potrzebujące wsparcia i pomocy. Oferuje fachową kadrę. Ludzie spotykając się tu mają tyle do powiedzenia, tyle wzajemnych porad... Mnie to bardzo pomogło, a jestem osobą zdrową. Wspieram chorą mamę.” Ewa R.
Podobnie entuzjastycznie zaopiniowali nas przedstawiciele 15 placówek z całego kraju, z którymi spotkaliśmy się w październiku.

„Akademia jest inicjatywą niezwykle ciekawą. Z pewnością wypełnia lukę istniejącą na obszarze pomocy osobom z chorobą nowotworową. Godna zauważenia jest zasada nieodpłatności czyli równego dostępu do tej pomocy dla wszystkich. Zaangażowanie osób aktualnie pracujących w Akademii jest godne podziwu i wydaje się dobrze rokować na przyszłość. Wierzę, że zwyciężymy!”

„Pomysł bardzo innowacyjny! Bardzo podoba mi się wizja Akademii. Jeśli chodzi o realizację- profesjonalizm działania jest imponujący.”

Dwudniowe szkolenie miało zapoznać uczestników z ideą Akademii i zachęcić ich do tworzenia jej filii w swoich miejscowościach. Ze względu na trudności kadrowe i finansowe tylko 4 ośrodki zdecydowały się na współpracę. Z radością informuję, że Akademia Walki z Rakiem już w styczniu otworzy swe podwoje w Częstochowie, Poznaniu, Szczecinie i Warszawie.

Ubolewamy przy tym, że filie nie powstają jak dotąd w małych miejscowościach. Odbieramy w toruńskiej Akademii dziesiątki telefonów od osób, które w miejscu zamieszkania nie mają dostępu do żadnej pomocy psychologicznej. Ale Akademia lubi wyzwania! Mam nadzieję, że podczas przyszłorocznej konferencji będziemy mogli pokazać Państwu mapę pełną logo AWzR...

Naszą bolączką jest także znikoma współpraca ze strony lekarzy. Mimo licznych spotkań osobistych, dostarczanych ulotek i wyczerpujących informacji o Akademii na 264 chorych, tylko 8 miało skierowanie od lekarza prowadzącego. W dodatku tylko 6 z nich kwalifikowało się już stanowczo do opieki paliatywnej. Medycyna paliatywna to dla naszych pacjentów bądź określenie nic nie mówiące, bądź też budzące straszliwy lek i skojarzenie z nieuchronnym bólem i rychłym odchodzeniem. Przygotowanie na spotkanie z paliatywem i skorzystanie z jego dobrodziejstw to jedno z największych wyzwań, jakie stają przed psychologami pracującymi w Akademii. Jak dotąd udaje im się sprostać temu zadaniu, tym samym podnosząc jakość życia osób z chorobą nowotworową.

Jednakże pierwszy podstawowy cel pracy psychologów AWzR to redukcja lęku i emocjonalnego napięcia. Następnie kolejno: zweryfikowanie i zobiektywizowanie swojej wiedzy o chorobie i leczeniu, wypracowanie racjonalnej postawy wobec choroby i uzyskanie dobrej jakości życia.

W Akademii pacjent po ukończeniu terapii, a więc posiadający status zwycięzcy może o sobie powiedzieć:
Codziennie każdy człowiek produkuje i zwalcza setki komórek nowotworowych. Z powodu X mój organizm na chwilę osłabł na tyle, że pozwolił się tym komórkom rozrosnąć. Teraz jestem znów silny i wypowiadam im walkę. Nie MUSZĘ się leczyć. CHCĘ się leczyć. To mój wybór. Poza ewidentnymi minusami, moja choroba ma też plusy, jak choćby ten, ze włosy, które odrosły mi po chemii są bardziej lśniące, gęste i ładniej się układają. Udało mi się wyłowić prawdziwych przyjaciół z tłumu znajomych. Zwolniłem tempo pracy znajdując więcej czasu na hobby i dla rodziny. Nie muszę wyzdrowieć, ale mogę, bo tego chcę. A jeśli tak się nie stanie to i tak nadchodzące dni przeżyję piękniej i pełniej niż te sprzed choroby, bo znam ich wartość”.

Proszę Państwa, Akademia zagrzewa chorych do walki z rakiem. Zwycięstwo jest rzeczą względną. Czasem wygrywa się całą wojnę, lecz przegrywa małe bitwy.Ewidentnie przegranych pacjentów było dotychczas troje. Odeszli. Ale to nie dlatego, że Akademia nie pomogła, tylko dlatego, że zgłosili się do nas, kiedy już nikt i nic pomóc nie mogło. Ewidentnie wygranych, w każdym razie na ten moment, jest troje studentów. To Ci, u których choroba się zatrzymała lub cofnęła, mimo złych rokowań.

Wśród pozostałych bilans- taki potwierdzony wynikami badań- jest niemożliwy. Są objęci naszą opieką zaledwie od kilku miesięcy, a rak to nie katar (niestety), walka z nim trwa dłużej niż 7 dni. Ich i nasza wygrana to tymczasem każdy uśmiech, podejmowanie wyzwań, nie poddawanie się, wychodzenie do ludzi, asertywność i realizacja własnych marzeń... Staczamy doraźne małe bitwy z chorobą nowotworową, z przykrymi skutkami leczenia, z własnymi słabościami, a dopiero za parę lat okaże się, czy wspólnie wygrywamy całą wojnę! Wiara, nadzieja i niezbadane możliwości naszej podświadomości czynią cuda! Gorąco w to wierzymy! Do czego i Państwa w imieniu całej Akademii zachęcam.

Magdalena Szwechowicz
Koordynator Ogólnopolskiej Sieci Akademii Walki z Rakiem

 

  O nas | Kontakt